Spszymjerzeńjec.

Kjedy dni siem dłużom, oras kjedy krócom, bars lubjem do uszka!

Njestety Robal njeseswala na samotne moje spanje fUszku gdysz nje kcem pjeluchy.

Nje poszczymała mje jetnak nikty jej stanofczoś.

Czego Robal nje wje, tego nje wje.

Njestety kłaczki moi ciongle mdlejom, nawet jak śpiom, co do tej pory sdradzało mje pszet Robalem.

Lecz nastompił konjec demaskowanja mje! Mam potensznego spszymjerzeńca!

Pogromca kłaczkóf oras okruszkuf nje sawjótł mje i fTej sytuancji!

Ubrał drugom trombe oras sassał fszysko. Nis nje sostało. Nis.

Uszko było czystsze nisz jak do njego fszedłem!

O dziwo Robal tego nje pszyuważył. Skandal.

Jako isz estem aktorem fspanjalszym postanowiłem pszetstawic wam całom sytuacjem.

Owacje.

Goś

Otusz Anżejiści, tym rasem nje bendzie to restropekcja, tym rasem bendzie to aktualnoś.

Snacie jak siem spi dzieś, dzie spac siem nje powinno (nje ma takich mjejsc ale som), albo jak siem tula tula po kanapie, albo jak natchodzi wjesna oras kłaczki mdlejom bars, spadajom na ziemje, na dywan, na posłanje, albo jak sjem roswali sabaweczke która ma meljony maluczkich ziarenkóf fŚrotku i oni lecoooooom bars po całym domu, albo jak Robal gotuje i soli potłoge, albo jak otfjera opakowanje ryżuuuuuuu…….oras pajenczyny.

Anżejiści otusz ot dziś nastompiło roswjonsanje tych fszyskich katastrof – Pogromca Kłaczków oras Okruszkóf (tu sjem eszcze dogadamy) sawitał fMe progi! Nje es to dyspenser smaków aczkolwjek troszke es.

Oras jako isz mam alergiem bars na kusz, estem bars frażlifszy tesz na efekty! Którzy som. Bars wyśmjenici.

Teras usz mogem fszendzie! Fszysko! A Pogromca ukryje fszyskje dowody mojej bytności!

Pogromca ma eszcze jednom salete, es bars cichszy oras nje straszy tak Mariolki, jak popszedni Ssacz.

Saposnanje nastompiło bars njespodziewanje, aczkolwjek pszebjegło beswypatkowo, ot poczontku byłem sceptyczny bars (kciałem dyspenser), tym njemnjej postanowiłem otforzyc sjem na nowoś, oras był to goś fDom.

Powjem wam Anżejiści oczymałem oczoplons. Jetna szczotka, druga szczotka, czecia szczotka, czfarta szczotka, pjonta szczotka… doś! Ale to był dopjero poczontek….. Oczywista ja sjem na pjerszym frażenju snam najbarslepjej, wienc wjedzjałem co siem śfjenci! Pokas umjejentności!

Muszem, powjedziec byłem pot wrażenjem, prawje dyspenser smakóf, do tego swalcza kusz, omdlałych kłaczki pjenknje sbjera, oras daje masaży.

Oczywiście isz es mnjej fspanjały ode mje, aczkolwjek es troszke pszystojny oras błyszczoncy i fjoletowy metalik. Próbowałem troszke, es njesmaczny, ale to poczeba mu darowac.

Sondzem isz bendziemy życ bars fSymbjozie oras dugo i bes omdlałych kłaczkóf. Seswalam.

Siekło 3

Otusz muszem sapisac to, usz nawet nje dla samego siebje ani nawet nje dla was Anżejiści ale dla Robala oras Sklerozy jej. Siekło mje ras czeci fczoraj. Bars napadli mje pszemyślenja oras trfogi. Co eśli syry pójdom spac i nikty usz siem nje obudzom? Co eśli bendom mje usz plecy boleli najbars do konca? Co eśli usz nje bendem miał sił? Czy pottac siem? Kto zostanje Królem Anżejizmu? Kto bendzie pszewodził masom? Kto sje moich kuleczki oras pasztet? Co bendzie s moimi dobrami ziemskimi? Oras nje mam ogrótka eśli wjecie o czym mówjem. Nje ma wjecznosci, oczywiście Robal mógłby narobic sjemc oras udawac isz żyjem eszcze dugo po mojej śmjerci oras nje snalibyście prafdy. Oras sekta.

fCałym tym rosmyślanju postanowiłem, że pójdem spac oras pomyślem utro. Zaprafdem utro njespodziewanje pszyszło dziś. Doszedłem bars do wnjosku isz nje mogem pszeciesz otpuścic tych jajek śfjontecznych oras kjełbasków i pasztetów, nje pszeżyłbym tego bardziej aniżeli choroby mej. Oras mam jeszcze tyle rzeczy do srobjenia! fCzerfcu otbendom sie moich chuczni urodziny. Bendom dary! Poczebujem srobic eszcze nje jednom sbiórkem na Skawinckich! Poczebujem jeśdzic sRobalem marianomobilem bo sama bendzie siem bała bars. Poczebujem nauczyc Mariolke pjerdzenja. Bars es oporna, talentu zero, czeka jom cienszka praca.

Także Anżejiści choroba chorobom, a muszem muszenjem. Nje mam wyjścia. Jajek nje pośfjencem gdysz nje mam, za to Pisior wjelki udanje bendzie imitował kjełbaskem śfjontecznom. Eszcze tyko jakiś cfeterek…. oras obawjam siem isz bendem musiał samjenic Furiem na coś s podłogom oras czterema kółkami…

Mondroś oras smukłoś i pjenknoś nje pszychodzi s wjatrem tyko sLatami.

Clusy

wasz Anżej Marian

marian

Pamjontka.

Zajenty szukanjem mojej starszej tfórczości poetyckej sanjetbałem jak widac mojom prozem. Posostał mje to napomknjente. Pszepraszam.

Dziś opowjem o sdarzenju które es widoczne do dziś. Pamjontka po nim czyni se mje njemalsze brutala, mosze nawet wojownika wielkiej klasy. Jes ona różowa oras njeofłosiona. Do rzeczy.

Kilka lat temu byłem mniejszy. Tak tak, wjem, es to njewyobrażalne, a jetnak. Byłem mniejszy oras bardziej towarzyski, bardziej mientki oras mniej uwaszny. Mogło byc to poczontkiem mojego końca, gdyby nje umjejentności sprinterskje Robala. Otósz. Spacerowaliśmy sobje jak pszykasano. Ras wolniej, ras szypciej, ras na renkach, ras na nogach, sPrawej, sLewej, sPszystankiem na łafce. Rosmawjaliśmy o sudach natury, o kolorze kostki brukowej, o Reksie, placach zabaf, njemiłych człowjekach, pjekarni naszej sonsiatki, smakach kulek, szelki szy obroża, sabawa fBłocie – sa czy pszecif, plastyka tfarzy Misia Stefana oras o wjelu mniej i bardziej wasznych rzeczach, asz tu nagle! Idzie nowy.

Nowy był wienkszy. Mniejszy ot Reksa ale wienkszy. Miał wienkszom głowem oras mniejsze uszy. Nowy siem pszywitał oras we czfórkem doszliśmy do fniosku że kontrolowana zabawa bendzie dobrym pomysłem gdysz oboje bars siem polubilismy. Start. Goniem goniem goniem goniem szypciej szypciej uderzenje lecem leżem. Co es?! Co sie wyprawja?! Dostaem szczala ot Nowego! Halo! Ale myślem OK, nje nakablujem na Cjebje, dam Ci szans. Oczepałem siem i goniem. Daleko nje pogoniłem bo sobaczyłem fChfili njebo oras poczułem zaciskajoncy siem uchfyt na mej szyi. Myślem konjec. To es usz mój dziesionty koniec. Krótko żyłem acz intensyfnje. Ratunku nje widzem acz spróbujem. Kszyczałem wjenc.

Robal pojawił siem sPrentkościom śwjatła  oras sSiłom Himena polusował uchfyt żelasny. Ale nje zakonczyło siem na tym, gdysz rana moja była bars zacna. Posostawjajonc wjenc Nowego oras jego Pana na pastfem spacerowiczóf pognaliśmy do lecznicy Panem Taksófkarzem który nje sważajonc na mój stan oras czerwienszom maź podarował nam sfój rencznik. Dzienkujem.

Dugo spałem. Nje bolało. Robal mje pokasał fLuszcze jaki teras jestem Brutal, normalnje Rambo. Nje pamientam ile było dzierganja, ale rószowom blismem mam do dziś oras jusz nikdy wiencej nje dajem drugiej szansy. Nikdy.

DSC_1234

Danuta.

Mjeszkajonc na tego Dwernickjego, miszkalem nje sam, jak wjecie mjeszkał se mnom Robal jak rófnjesz dwa współlokatory. Dugo by o tym opowjadac i njekonjecznje wyjdzie sTego coś dobrego, wjenc nje bendem opowjadał o nich, opowjem o ich swierzenciu.

Otósz. Danuta wzienta została pszes nich ze schroniska. Danuta była cichostompaczem aksamitnym. Była, bo Danuty jusz nje ma. I fcale nje smarła se strarości.

Współżycie sDanutom było całkowicie pasożytnicze sMojej strony, gdysz nje mjałem jej nic do zaoferowanja wsamjan za jej pomoc. Chociasz jak siem teras zastanowjem to dzieliłem siem sNiom Robalem, a Robal jej spszontał fUbikacji oras dokarmjał oras spała sNami fPokoju. fKaszdym razie, Danuta była miszczem otfjeranja dżwi. Nawet po założeniu haczyka pszes Robala na wysokości 130sentymetróf Danuta nje pozostała zaczymana. Wjenc, Robal zamykała mje fPokoju celem nje srobjenia kupska na innym terenie potczas jej njeobecności a Danuta wypuszczała mje sAresztu i spokojnie mogłem robic dwójke fPokoju fspółlokatoróf, który rófnjesz stawał otforem dzienki Danucie. Ogólne niesadowolenje nie uszło mej uwadze, ale, na kogo swalic winem?

Danuta pomimo tego że wjelokrotnie opsikała Robalowi buty oras uszko, nje była njemiłym gościem fNaszym pokoju. Była bars miła, i chyba tenckniła na poczontku za Vegom (mojom popszedniczkom) ale starałem siem wybic jej to sGłowy sajmujonc cały jej czas!

Danuta była wjelce powabna oras smukła, byla tesz bars pienkna na tfarzy, njestety Danuta nje trafiła najlepiej, co siem czensto sdarza.

Pefnego popołudnja wróciliśmy sRobalem sPszechadzki, weszliśmy do mjeszkania, nje wita nas Danuta. Mosze korzysta sUbikacji. Poszliśmy do pokoju, nje ma, łazienka nje ma, idziemy zapytac współlokatora. Otpowjedź była dośc swalajonca sNók, nawet mje, a miałem ftedy cztery. Danuta wyskoczyla pszez okno. Srozumcie isz mjeszaliśmy na pottaszu kamjenicy, na pjontym pientsze, a pod spodem bruk. Myślimy nje żyje. Ale jak to?!  Samowolnie?!

Nje wjemy co siem stało. Robal mje wzioł na rence i pognał na dół szukac swłok. Nje było nikdzie, wjenc jes szans że pszeżyła. Szukałem, wołałem, codziennje, potem co drugi dzień, potem żadziej i żatko. Mijały mjesionce. Fpobliżu wjele było besdomych kotów którzy byli dokarmjani.

Asz pefnego dnja Robal wraca i słyszy miau, i snowu miau, spot auta na parkingu, kuca, paczy, płaczki, Danuta.

Danuta wyglondała strasznje. Calom nogem mjała sdeformowanom, kośc wystawała dosc snacznje ale była jusz srośnienta. Danuta wróciła. Snowu spała ze mnom, snowu było fszysko dobrze, ale pamjentajcie, Danuta nje była naszym cichostompaczem. Papjery jej mjał jeden se współlokatoróf.

Który jom porzucił. Na szczenście drugi sNich sawiósł jom do swojego domu rodzinnego. Danuta żyła tam jeszcze jakiś czas pszybliżony do czech lat, asz usłyszeliśmy że Danute potroncił samochód i jusz nje żyje.

Jak widzicie Danuta mjała życie dośc krótkie, pełne niespodzianek oras jak domnjemam bólu. Tym njemnjej była cichostompaczem weselszym, ras nawet poszła ze mnom na pszechackem. Bardzo jom lubiłem równjesz za to że stroncała rószne rzeczy sBlatu. Pamjentam o Tobje.

Zdjęcie(57)

Jak wykończyłem Robala.

Pamjentam doskonale jak Robal trombił SESJA SESJA!!!! Pamjentam rófniesz doskonale jak Robal trombił KONIJEC KONIJEC!!! Ale, co mje to interesuje tak po prafdzie. Nje tykało mje to. Czas ten rósznił siem niczym ot fcześniejszego oras późniejszego tesz. Dla mje.

Tym rasem zacznem ot końca – Robal fszetł do pokoju i sblat widocznie.

A poczontek tej opowjadanki jes taki że mje siem nudziło. Fszyskje, fszyskje znajom co to jes nuda. Nuda to jes taka mgła która siem rospościera nat głowom i wnedruje fNajdalsze zakamarki domostfa tak że fszysko zamjera śmjerciom kamjennom. Ftedy poczeba siem bars smobilisowac ażeby nudem pokonac udajonc siem na eksploracjem najdalszych, najbardziej niedostempnych zakamarkuf!!! A i to jes jeszcze nje fszysko. Nudem pokonac mosze jedynie otwaga! Otwaga srobjenia czegoś nowego, czegoś strasnego, czegoś njebespjecznego oras otkryfczego!

fMoim pszypatku, dnja fspomnjanego, była to kolejna fspinaczka. Na stół. Ale ale! Kszesła byli otsunjenci na kilometr.

Teras co bardziej uważni Anżejiści bendom mjeli jetnom myśl fGłowje, no mosze dwje: po co? i czy siem udało? Wysnafcy, pamjentajcie, zafsze sie udaje (o poraszkach nje jestem gotóf pisac).

A wjenc PO CO? Po tom małom zieleńszom ksionżeczkem sKtórom Robal siem nje rosstawał ostanimi tygodniami. Co es to ta mała ksionzeczka która zafłatnęła Robalem?! Może Robal uczy siem magicznych zaklenc pomnażanja smaków? Może som tam wielkiej wartości kompromitujonce sdjencia Danuty (nie nie, jej jeszcze nje posnaliście)? Jakom władzem posiada ta ksionżeczka nat MOIM Robalem?!

Postanowiłem. Cokolwjek to nie jes wymaga to na ten tychmjastowego unicestfjenja oras nieistnjenja!

Rospoczołem plan zdobycia szczytu Stołowego, kszesło nje stanowiło dla mje wienkszego problemu, natomjast fakt że było o kilometr otdalone ot Góry Stołowej stfarzał pefne utrudnjenja. Niemniej jetnak postanowiłem dokonac skoku, fcześniej sprafdzifszy czy nikdzie aby na pefno nje ma kawałeczka obrusa – njestety.

Skok moi drodzy trfal na oko 3dni, dobsze, że tlen na tej wysokości nie jes jeszcze rosrzedzony bo byłbym smar. Ale dokonałem tego chfyciłem tajemnom ksionżeczkem i rzuciłem siem fPszepaśc na uszko!!!

Unicestfjenje ksionżeczki trfało mniej niż em siem spodziewał. Nje stawjala wienkszego oporu gdy rwałem jej karteczki na kawałeczki. Okłatka była bardziej oporna ale i tu moje zembiska okazały siem swycienskie. Skończyłem, ale byłem wykończony potfornie lotem, upatkiem oraz walkom fSzczempach, smożył mje sen!

Ale co mje obudziło…. obudzil mje kszyk potenżny. Nje wjedziałem że Robal ma taki antytalent wokalny (au). Zerwałem siem na równych nogi rosglondajonc siem na fszyskje strony wyczekiwałem zagrożenja! Nje nadeszło.

Robal sbierał szczempki ksionżeczki do woreczka rosmawjajonc pszes telefon sJakoms instytujom, sapewne piekielnom, sfanom Dziekanatem. Poczym oskarżyl mje o doszczentne sniszczenje jej indeksu na końcu czfartego roku.

Ja żondam procesu! Żondam unjewinjenja oras zadoścuczynnienja za snjesławjenje!!! Żondam!

 

28-05-08_2233

Wielka podrusz.

Otósz! Znacie zapewne że posiadam Ojca. Ale nje znacie fszyscy, że Ojciec nje ot poczontku zamjeszkiwał w Krakowie. Ojciec mjeszkał na skraju śwjata – w Lublinie. fOgóle całe moje stado roswalone jes po śwjecie i cienszko jes siem dogadac dzienki temu. Ale, do rzeczy!

Podrusz jakakolwiek wymaga pszygotowań, a podrusz na konjec śwjata wymaga pszygotowań beswsględnych oras wyjontkowych! Zfłaszcza że jadem ja. Najpierf poczeba ustalic czy istnieje jusz teleportacja urzytkowa – nie. Potem poczeba połorzyc siem i płakac. Jak jusz skończymy, poczeba zareserwowac miejsce w busie i tłumaczyc, że bendem jechał ja.

Pani Bus: sPsem?

Robal: Tak.

Pani Bus: Jak to sPsem?

Robal: Na kolanach.

Pani Bus: Ależ proszem Pani!

Robal: Jeśli ktoś będzie miał alergię na sierśc psa to zrezygnujemy sPodruszy.

Pani Bus: Może Pani przyjśc i zapytac na miejscu. Ja Pani miejsca nie zarezerwuję. Dowidzenia.

 

Plecak zapakowany. Ojciec postawjony fStan gotowości oras njepefności. Idziemy na dworzec. Ja Wam mówiem. Co tam siem działo. Dopsze że podróżujem nat ziemjom, bo byłbym jusz mokrom paćkom wdeptanom fBruk. Snaleśliśmy punkt docelowy stale opłakujonc njeistnjejoncom teleportacje urzytkowom. Robal wyegzekfował ot Pana Kierofcy Bombofca miejsce oraz poswolenje na pszewós Mje i nastompił etap drugi – wjelotygodniowa podrusz na skraj śwjata. Pamjentajmy isz mój penchesz wielkości był mizernej jak równiesz doskfierało mje nieustanne pragnienje!

Posikałem Robala. A jechaliśmy dopjero tydzień! I co teras, nje bendem jechał kilka tygodnji na mokrym :/ O sgrozo! Nje było to najlepsze posuniencie sMojej strony pszyznajem ale mój penchesz zadecydował za mje. Popaczałem na Robala, Robal wjedział, wzioł me na rence pot brodem oras zapadlimy fSen. Ja myślem że oni fTych busach zapuszczajom gazy kosmiczne jak potczas podruży na kśienżyc coby fszyscy spali snem śpionczki.

Dojechalimy! Robalu! Dojechalimy! Jestem starszy chyba o dwa mjesionce! Sobaczyem Ojca! Postarzał siem tesz. 20-11-07_2125

Praktycznje śmijerc.

Tak tak, nie myślcie tesz sobje, że życie fCentrum Krakowa nje opfitowało w zagrożenja oras pułapki a także spotkanja czensto prawje śmjertelne! Tak wysnafcy! Śmier-tel-ne!!!

Sdarzyło siem to pefnego popołudnja zimowego. Wyszedłem jak swykle na mój deptaczek, załatwic parem spraf nie czekajoncych swłoki oraz zamjenic tesz kilka słóf sMoimi znajomymi, a miałem ich wielu. Była wyżlica, był seter Imbir, była góra zwana Reksem, był terier australijski, była terierka rosyjska i był amstaff, rosumicie, musiałem nieco zadzierac głowem rosmawiajonc sNimi. Ale! To nje był problem! Problem pojawjał siem pszy fspólnych bieganinach oras zabawach. I taki jeden właśnie potencjalnie śmjertelny problem siem wydarzył owego popołudnja.

Spotkaliśmy siem fszyscy na deptaczku,  oczywiście fszyscy zostawili smycze se swoimi Robalami, oras zaczeliśmy wyliczankem kto pierszy ucieka. Wypatło na terierkem, która to była chyba nawet wielkości góry Reksa, nje powjem że nie. Zaczęła siem pogoń. Bjegnoc, jusz jak na moje oko 4ty dzień opadałem sSił, nje mogłem wygrac, ale nje mogłem tesz pszegrac!!! Jaksze bym muk spojrzeć sobje fOczy?! Uknułem zatem błyskotliwy plan swycienstfa i fMomencie zawróciłem! Biegnonc ostatkiem sił fPrzeciwnom stronem cały swój impet kierowałem fKlatkem piersiowom terierki która oczywiście oglondała siem za siebie ocenjajonc odległośc ot drugiego fKolejce Imbira. Sebrałem całom moc fMoim muskularnym ciele, patszyłem tyko fTen jeden punkt, pszyśpjeszyłem, czernośc sbliżała siem teras sNjepochamowanom szypkościom!!!! Skoczyłem. Co było potem nje pamientam.

Robal opowjadał że otoczenje zamarło widzonc zderzenie wróbla sPociongiem (nje wiem o czym mowa). Wykoleił siem zarówno wróbel jak i pociong, gdysz powieszchnia okazała siem oblodzona. O ile pociong wykoleił siem do tyłu to wróbel wykoleił siem fKosmos.

Po kwili snu, pamjentajcie że bjegłem już chyba s5 dni i byłem wyczerpany, ocknąłem siem sGłowom fŚnjegu, słyszałem głosy, fTym głos Robala, ale jeszcze nje widziałem nic. Otkopali mje na moje oko po 2 dnjach, żem nje smar sGłodu to zaprawdem opacznośc czuwała nade mnom.

Nje dosnałem fTedy ośwjecenja i tyko tego jes mje szkoda, niczego innego nje żałujem. A legendy o mej otwadze, błyskotliwości oras wytrfałości fDonżenju do cela opowjadani som po dziś dzień, chociaż emŻyw.

rozmiar ok

 

WJEDŹMA.

Nie mówiłem Wam jeszcze, bo to sprawa dośc fstydliwa była, ale ot dni moich najpierszych sMatkom trapiła mje Wiedźma Sraczka. Była fszendzie, była zawsze, była njepokonana oras stanofczo nazbyt upjerdliwa oras płynna.

Na fstempie pszecifkoWjedźmowej terapii Matka zadzwoniła do mojego spszedawcy z zapytaniem czym mje karmił do tej pory bo mamy problem niedajoncy siem roswjonzac. Otpowjedź była „kurą sRyżem” ehe, pewnje basmanti Matka mówi. A spszedawca siem rosłonczył i tyle było wiadomości otnośnie mej diety.

Problem stawał siem poważniejszy gdyż podróżowałem wówczas dośc zapamjentale na trasie Kraków-Lublin, Lublin-Kraków, a podróż taka trwała na moje oko 4 dni (Matka mówi że 5 godzin, ale ja bym jej nie wierzył). Rozumicie, że nie można pszes 4 dni nie robic kupska, zwłaszcza jak ma siem Wjedźme. Com sie Fstydu najat załatwjajonc siem na specjalnie dla mnie robionych pszystankach w polu! Cały bus mjal pszetstawjenie! Performer Marian w duecie sWjedźmom!

Postanowiłem walczyc. Sgodziłem siem na wizyte u weta, niestety, nie snałem jeszcze ftedy Ciotki mojej Wetki najmondrzejszej, wjec musiałem zdac siem na slepy los oras opninje internautów, które okasały siem całkowicie mylne. Nie dośc, że moja Wjedźma nie odeszła to jeszcze zostałem chory na bjałaczke!!! Matka pszestraszona, ja jusz mjałem wizje śmierci, a jeszcze tyle Gołomb nieupolowanych, tyle MontParapetów niesdobytych, tyle włochatych gór na mje czeka!!!! Litości!!!

Udawaliśmy się jeszcze wjelokrotnie do doktoryzowanych głóf, wielokrotnie prawje pustych, traciliśmy tesz nadzieje że Wjedźma kiedykolwjek odejdzie… aż pewnego dnja Matka wróciła do domu sFioletowym workiem sNapisem ACANA. I ot tej pory zostałem sACANOM najlepszymi pszyjaciółmi. Pokonała ona równiesz mojom Wjedźme jak i białaczkem której nie było. Powinienem dostac otszkodowanie za me nerwy oras njepszespane noce fTak młodym wjeku, inaczej na pewno urósł bym jeszcze wjencej i był mastiffem.

Potem fszystko siem wyjaśniło, że tesz ja o tym zapomniałem. Byłem glodzony oras napchany pszet spszedażom, miałem brzucha jak melon oraz wystajonce żebra, jak również posiadałem robacy, których musiałem pożegnac w ciongu pierszych nocy sMatkom. Nie powjem, ze bawiłem siem dobrze, a nawet byłbym skłonny powjedziec – nikdy wjencej!

Niek żyje swycienstwo!!!

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Góra zwana Reks.

Fspominaem jusz, że po pszyjeździe do Krakowa moim pierszym oras tez ulubionym miejscem spacerowym stała siem ulica Daszyńskiego. Był tam (i jes do tej pory) teren zieleńszy, pszedzielony tesz placami zabaw dla człowieków, oras trawkom i drzefkami.  Jako że moje nogi miały ftenczas długośc mniejszom niż teraz, w zupełności mje ten teren wystarczał.

Pefnego razu, gdy tak sobie spacerowałem podziwjajonc Gołomb, uderzyłem nagle w COŚ. Najpierf pomyślałem skała! Ale mjentka? No oczywiście, pszeciesz gdzieś muszom istniec mjentkie skały! Ale włochata? Hmmm, niewykluczone. Ale ruszajonca siem? I tutaj dopadli mje wontpliwości… Wydałem ze siebie okszyk zadziwjenia jak i równiesz pszerażenia gdysz COŚ zaczeło siem podnosic! I stawało siem wienksze i wienksze i wienksze i wienksze i wienksze i wienksze (rosbolała mje szyja ot podnoszenia głowy). O mon dieu! Zaras zginem! Chciałem uciec w te pendy do Matki pot brode, ale znowu zadziałała ta pszedziwna siła otchodnikowa która nie poswoliła mje siem ruszyc!!! Mój końjec bendzie natentychmjastowy i besbolesny, myślałem i troche mje to uspokoiło, nie powjem. Zamkłem oczki i poczułem że tonem. Zaras zaras… tak szypko pszeszedłem pszes gardło? Jusz pływam fŻołontku? Coś mje siem tu nie sgadzało… Otworzyłem oczki i zobaczyłem wielkom różowom mokrom gompke zbliżajoncom siem do mojej tfarzy! Za jakież grzechy?! Ku mojemu sdumjeniu sposzczegłem że góra siem smniejszyła, była teraz tylko 4x wiensza ode mje. Odwagi dodał mje równiesz fakt iż nikt dookoła nie otczuwał strachu! Jestem se prawje pewny, że Matki sNatury bojom siem o życie sfoich dzieci, a skoro moja stała cieszonc siem jak ja do miski, zagrożenie musiało byc minimalne!

Idonc tym tokiem myślenia postanowiłem fspionc siem na góre! Było to tym trudniejsze zadanie, ze góra była se ruchoma. Ale ale! Ot czego ma siem cztery nogi oras zwinnośc foki na londzie! Zaczołem! fspiołem siem na łapem gory, co jusz przyprawiło mje o lenk wysokości, otdychłem, zaczołem wspinac siem na nos góry! Minołem oko i… oh nie! Runem fPszepaśc ogromnom! Szczenśliwje uwisłem na uchu góry!

Zabawa z górom zwanom Reks trfała jeszcze 3dni jak na moje oko. Potem spotykaliśmy siem wielokrotnie i nie pszypatkowo aby wspólnie pracowac nat moimi umjejentnościami wspinaczkowo-surwiwalowymi. Jak siem dowjedziałem pefnego rasu, Góra Reks pochodziła sAfryki oras była sPlemjenia Boerboel. Byem ze siebie dumny. F tak młodym wjeku sdobyłem afrykański szczyt całkiem samodzielnie fKrakowa!

PS. Nie mogem zamjeścic zdjencia Góry Reks, gdyż nie posiadam go. Popaczcie se w internetach co to za fspaniałe Góry!!!KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA